Powiśle Lubelskie to obszar wyjątkowo nasycony historią. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni spotykają się ruiny średniowiecznych warowni, dawne rezydencje magnackie i interesujące układy urbanistyczne miasteczek. Wystarczy wymienić zamki w Kazimierzu Dolnym, Janowcu czy Bochotnicy, a także pałace w Puławach, Nałęczowie, Opolu Lubelskim i Celejowie. Każde z tych miejsc opowiada inną historię regionu.
Jednym z najstarszych i najbardziej tajemniczych obiektów jest zamek w Bochotnicy, a właściwie jego ruiny. Według badaczy warownia mogła powstać wcześniej niż zamek kazimierski – prawdopodobnie już w latach czterdziestych XIV wieku.
W tradycji lokalnej obiekt funkcjonuje jako Zamek Esterki. Nazwa ta nawiązuje do popularnej legendy o romansie króla Kazimierza Wielkiego z piękną Żydówką, choć jej historyczna wiarygodność pozostaje przedmiotem sporów.
Jak trafić do ruin
Pozostałości zamku znajdują się w południowo-wschodniej części Bochotnicy, kilkaset metrów od trasy Lublin – Nałęczów – Kazimierz Dolny. Ruiny wznoszą się około 70 metrów ponad poziom drogi, na wyraźnie wyodrębnionym wzgórzu.
Z Kazimierza Dolnego można dotrzeć tu niebieskim szlakiem pieszym, prowadzącym trasą opisaną w spacerze poświęconym Kazimierzowi Wielkiemu i Esterce. Od strony Bochotnicy należy skręcić z ulicy Kazimierskiej (przy rondzie) w ulicę Podzamcze, kierując się na południowy wschód. Po mniej więcej 300 metrach pojawia się tablica informacyjna – stąd kamienista i dość stroma ścieżka prowadzi już bezpośrednio na wzgórze zamkowe.
Romantyzm ruin
Zanim powstała murowana twierdza, na tym samym wzgórzu istniała prawdopodobnie wcześniejsza warownia o konstrukcji ziemno-drewnianej, a następnie niewielki gródek o podobnym charakterze obronnym.
Ceglano-kamienny zamek wzniesiono najpewniej w połowie XIV wieku, wkrótce po najeździe tatarskim z 1341 roku. Najstarsze wzmianki pisemne dotyczące obiektu pochodzą z 1368 roku. Fundatorem był Eustachy herbu Lewart – kasztelan lubelski, syn Ostasza z Bejsc i jeden z protoplastów późniejszego rodu Firlejów.
Pierwotnie zamek miał formę zbliżoną do prostokąta z zaokrąglonymi narożnikami. Od strony zachodniej znajdowała się brama oraz mur wzmocniony skarpami, natomiast część mieszkalna zajmowała wschodni fragment założenia. Naturalną ochronę zapewniały otaczające wzgórze wąwozy, a od południa i zachodu dodatkowo sucha fosa. Najprawdopodobniej do bramy prowadził most.
Na przełomie XV i XVI wieku Jan Oleśnicki przeprowadził przebudowę w duchu wczesnego renesansu, rozbudowując część mieszkalną od strony zachodniej. Mimo to już w XVI wieku zamek zaczął podupadać. W 1585 roku opisywano go jako obiekt znajdujący się w złym stanie technicznym.
Do naszych czasów przetrwały jedynie fragmenty murów – przede wszystkim ściana zachodnia oraz relikty ściany wschodniej.
Duchy i legendy
Jak przystało na ruinę zamkową, miejsce to doczekało się licznych opowieści. Najbardziej znana dotyczy Esterki – ukochanej Kazimierza Wielkiego. Według legendy król miał wznieść zamek specjalnie dla niej, a do Bochotnicy przychodzić podziemnym korytarzem z Kazimierza. Gdy władca długo nie pojawiał się u swej wybranki, ta – zrozpaczona – miała rzucić się z zamkowej wieży.
Historycy jednak podchodzą do tej historii sceptycznie. Jan Długosz wspomina o dzieciach Esterki, lecz nie opisuje jej tragicznej śmierci. Co więcej, bochotnicki zamek najprawdopodobniej nie posiadał wieży, z której można by skoczyć. Jeśli więc duch Esterki nie nawiedza ruin, to nie oznacza, że jest tu całkiem spokojnie.
Z zamkiem związana jest postać Katarzyny Zbąskiej, XV-wiecznej właścicielki dóbr. Według przekazów miała ona stworzyć bandę rycerzy-rabusiów, którzy napadali na okoliczne dwory i kupców zmierzających do Kazimierza. Choć sama uniknęła kary za życia, jej siostra Anna została zlinczowana przez okolicznych mieszkańców i – jak głosi legenda – do dziś pojawia się na zamku pod postacią białego kota. Katarzyna natomiast ma strzec ukrytych pod ruinami skarbów, błąkając się po wzgórzu jako niespokojna dusza.
Zmieniający się właściciele
Do początku XIV wieku Bochotnica należała do domeny królewskiej. W pierwszej połowie XIV wieku wieś została lokowana najpierw na prawie średzkim, a następnie magdeburskim. W tym okresie znalazła się w rękach braci Dzierżka i Ostasza z Bejsc, z których wywodził się ród Firlejów.
Po nich dobra przejął Eustachy herbu Lewart, a następnie jego rodzina. W kolejnych dziesięcioleciach Bochotnica wielokrotnie zmieniała właścicieli – przechodziła m.in. w ręce Kurowskich, Oleśnickich, Walewskich, Tarłów, Lubomirskich, Sapiehów i Potockich. Każda z tych zmian oznaczała inne priorytety gospodarcze, a zamek stopniowo tracił swoje znaczenie.
W XIX wieku dobra nabył książę Adam Czartoryski, jednak po powstaniu listopadowym zostały one skonfiskowane przez władze carskie. W kolejnych latach Bochotnica pozostawała w rękach dzierżawców i prywatnych właścicieli, aż po II wojnie światowej – w 1944 roku – przeszła na własność Skarbu Państwa.
Tak zakończyła się historia zamku jako siedziby możnych rodów. Dziś jego ruiny są świadectwem dawnych ambicji, legend i burzliwych dziejów Powiśla Lubelskiego.





